poniedziałek, 16 września 2013

Drzewa

Irracjonalne są wszelkie legendy, baśnie i podania o ludziach za swe przewinienia przemienionych w drzewa.

Płaczą oni potem, są nieszczęśliwi, łamią sobie gałązki. To tak nie działa.

Drzewo, będące drzewem z urodzenia, jest istotą szczęśliwą. Spełnia się życiowo mogąc rosnąć i dając owoce, które spadają i dają pożywienie zwierzętom, które przewracają się i dają pożywienie większym zwierzętom, które są przewracane i dają pożywienie człowiekowi, który przewrócony da w końcu pokarm drzewu. 

Drzewo rozsiewa nasiona i odczuwa nieposkromioną przyjemność w sianiu. Zdaje się przy tym na swoje szczęście i na wiatr. Inne drzewo, które odbiera nasiona, jest tym szczęśliwsze. Po pewnym czasie powstaje kolejne drzewo, i kolejne. Kwintesencja życia rośliny.

Dlatego zupełnie nieuzasadnione są narzekania drzew-ludzi, jakoby mieli być uwięzieni. Czysta literacka fikcja. Ci ludzie stają się wyjątkowo uprzywilejowani. Nie muszą już się martwić posagiem dla córki, dziesięciną czy kolejnym powstaniem, chyba, że podczas niego zostaną spaleni. 

To, że nagle tracą wszystkie zmysły - to część ich natury. Drzewa tak mają. Wraz z przemianą człowiek traci wszystkie zmysły, ale i ich świadomość - więc problem znika. Bo jak może tęsknić za wzrokiem ten, który nie widział, albo widział, ale nie zna istoty obrazu? Jak może szukać dotyku ten, co nic nie poczuł, albo czując, nie był tego świadomy?

Nie ma co narzekać na przemianę w drzewo. Drzewa żyją długo, bo nie znają stresu. Drzewa żyją długo, bo są większe i na każde stadium rozwoju potrzebują więcej czasu. Drzewa tyle przetrwają, bo nie ma sensu ukracać tak doskonałej nirwany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz